Federacja Funduszy Lokalnych w Polsce - Fundusze Lokalne

pl en

Federacja / Aktualności

« powrót

2015-09-04

"Nowe Fundusze Lokalne są nam w Polsce bardzo potrzebne"

Rozmowa z Ireną Gadaj, Prezes Fundacji Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej oraz Wiceprezes Federacji Funduszy Lokalnych w Polsce, czyli drugi odcinek cyklu wywiadów z liderami polskich Funduszy Lokalnych.

 

Jakie są Twoje związki z Funduszem Lokalnym?

 
Całkiem spore. Jestem prezesem zarządu Fundacji Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej, byłam inicjatorem utworzenia Funduszu Lokalnego w Biłgoraju, brałam udział w opracowaniu koncepcji jego funkcjonowania. Jestem jednym z wielu fundatorów Naszego FL. Przez 3 lata byłam prezesem Federacji Funduszy Lokalnych w Polsce. Zarządzałam projektami polskich sieci FL. Przez 10 lat reprezentowałam polskie Fundusze Lokalne w pracach Transatlantyckiej Sieci Fundacji Lokalnych. Miałam okazję poznać wiele amerykańskich, kanadyjskich i europejskich Funduszy Lokalnych.  W 2002 roku odbyłam 3-tygodniowy staż w The Dallas Community Foundation (Texas, USA). Reprezentowałam interesy polskich Funduszy Lokalnych w pracach nad zmianą ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (udało się wprowadzić do ustawy możliwość stosowania zasady regrantingu w procesie zlecania organizacjom pozarządowym realizacji zadań publicznych przez jednostki samorządu terytorialnego). 
Reprezentowałam interesy Federacji Funduszy Lokalnych w Polsce w pracach powołanego przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zespołu ds. zmian systemu prawnego i finansowania organizacji pozarządowych w Polsce.  
  
Jakie były początki Waszego Funduszu Lokalnego?
 
Biłgoraj, to małe 27 tysięczne miasteczko w południowej części województwa lubelskiego. Przed 1989 rokiem gospodarka miasta była uzależniona od centralnie planowanego rozwoju przemysłu. Zakłady Dziewiarskie MEWA produkowały rajstopy i bieliznę damską, zatrudniały 4,5 tys. osób. Trudności w zbyciu towarów, spowodowane liberalizacją handlu i duże zadłużenie firmy prowadziły do jej upadku. W 1990 roku w wyniku zwolnień grupowych pracę straciło 1400 osób. Sytuacja stale się pogarszała, poziom bezrobocia szybko przekroczył 20%. Do akcji wkroczyły organizacje pozarządowe. W 1992 roku postała organizacja pracodawców Towarzystwo Gospodarcze, a następnie w celu stworzenia korzystnych warunków dla rozwoju przedsiębiorczości gospodarczej w 1994 roku utworzono Biłgorajską Agencję Rozwoju Regionalnego SA (informuje i doradza jak rozpocząć działalność gospodarczą, prowadzi szkolenia, poręcza kredyty, udziela pożyczek, przyznaje dotacje, wspiera tworzenie firm). Podjęte działania doprowadziły do znacznego rozwoju przedsiębiorczości, powstawały prywatne firmy rodzinne, rozwijały się nowe gałęzie produkcji (przemysł drzewny, meblowy, spożywczy), wybudowano od podstaw szwajcarską fabrykę opakowań MODEL. W 1998 roku poziom bezrobocia był już niższy niż średnia krajowa. Nadszedł czas na poważne myślenie o poprawie jakości życia społeczności lokalnej. Na spotkaniach przedsiębiorcy i mieszkańcy podnosili potrzebę wspierania rozwoju sportu, kultury, potrzebę zmiany wizerunku miasta. Rozpoczęły się naciski na BARR SA, by się zajęła wspieraniem również tych dziedzin. Skoro odniosła sukces na polu wspierania przedsiębiorczości gospodarczej to poradzi sobie również ze wspieraniem zdolnej młodzieży, utalentowanych ludzi, zapalonych sportowców itd. 
I w takiej sytuacji Tomek Schimanek, Paweł Lukasiak, których znałam wcześniej ze współpracy w projekcie USAID Sieci DEMNET zorganizowali w 1997 roku w Warszawie spotkanie na temat możliwości utworzenia w Polsce organizacji na wzór amerykańskich „community foundation”.  Nasza odpowiedzieć mogła być tylko jedna. Nam w Biłgoraju taka organizacja jest bardzo potrzebna i nie mamy wątpliwości, że uda nam się taką organizację powołać. Dalej poszło jak po maśle.  Przeprowadzone na przełomie 1997/1998 badanie ankietowe potwierdziło, że Biłgoraj ma prawdopodobnie najbardziej odpowiedni klimat i zasoby do utworzenia FL. Badaniem objęto również Elbląg, Racibórz i Bielsko Białą. 
W 1998 roku Biłgoraj został zaproszony przez Akademię Rozwoju Filantropii do udziału w projekcie wsparcia tworzenia funduszy lokalnych. 
Od ARF otrzymaliśmy kompleksowe wsparcie: szkolenia, doradztwo w procesie rejestracji, wizyty studyjne, dofinasowanie kosztów funkcjonowania biura i pierwszych konkursów grantowych. Najważniejszym jednak było wyzwanie do dokapitalizowania zbiórki kapitału żelaznego. ARF obiecywała dokapitalizowanie na zasadzie 1:1 pod warunkiem, że ze źródeł lokalnych uda się pozyskać minimum 100 tys. zł. W Biłgoraju nie mieliśmy żadnego problemu w zebraniu kapitału. Wprawdzie planowaliśmy zebrać 200 tys. PLN kapitału początkowego, a udało się tylko 156.100 zł, ale cieszy nas fakt, że kapitał założycielski pochodzi z różnych źródeł: 53 tys. PLN wniosły 2 lokalne samorządy, 50 tys. PLN duże lokalne firmy i pozostałą kwotę przedsiębiorcy, rodziny, mieszkańcy i osoby wcześniej ściśle związane z Biłgorajem. Akt notarialny Fundacji Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej podpisano 26/04/1999, a 30/06 FLZB została zarejestrowana.
 
Jakie są najważniejsze osiągnięcia Waszego FL? Co się udało? Z czego jesteś dumna?
 
Jestem dumna z tego, że mamy 26 fundatorów z różnych sektorów i żaden z nich nie może przypisywać sobie decydującej roli. Udaje nam się w pełni zachować niezależność. 
Jestem dumna z tego, że udało nam się zgromadzić kapitał żelazny w kwocie ponad 1 mln PLN. Wprawdzie zajęło nam to 13 lat, tj. trzy lata dłużej niż planowaliśmy, ale było warto.
Jestem dumna z tego, że każdego roku pozyskiwaliśmy więcej niż potrzeba nam było na bieżące wydatki i mogliśmy dokładać do kapitału żelaznego.
Fundacja FLZB jest sprawną, stabilną i otwartą organizacją. Każdego roku organizujemy minimum jeden konkurs grantowy i stypendialny. Zatrudniamy 2 pracowników na pełnym etacie. Mamy dobrze wyposażone biuro. Na bieżąco informujemy społeczność o naszych planach i działaniach. Zamieszczamy pełne sprawozdania z działalności na www.flzb.lbl.pl
Jestem dumna z tego, że Fundacja obsługuje 30 wydzielonych funduszy wieczystych. W ten sposób aktywnie w działania Fundacji zaangażowanych jest dodatkowo co najmniej 100 osób.
Jestem dumna z tego, że co roku z odpisów 1% podatku pozyskujemy ponad 100 tys. PLN od prawie 2000 osób, którzy popierają Naszą działalność.
Jestem dumna z tego, że rozszerzamy swoją działalność na teren województwa lubelskiego. Nasza Fundacja jest operatorem 3 letniego programu grantowego wzmacniającego małe i  młode organizacje Lubelskie Lokalnie Mikrodotacje FIO.
Jestem dumna z tego, że cieszymy się uznaniem i mamy dobrą opinię w środowisku lokalnym. Jesteśmy doceniani przez partnerów i środowisko organizacji pozarządowych.
Jestem dumna z tego, że mamy wsparcie dużych organizacji grantodawczych: Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce, Fundacji Stefana Batorego, Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Takie długoterminowe wsparcie jest dla Nas bardzo istotne, bo ułatwia nam pozyskiwanie środków od lokalnych darczyńców ale również świadczy o tym, że jesteśmy wiarygodni, skuteczni, że potrafimy realizować dobre projekty. 
Jestem dumna z tego, że do tej pory nie daliśmy plamy. 
Jestem dumna z tego, że nie musimy się martwić, jak wiele organizacji w Polsce, czy przeżyjemy następny rok. 
Jestem dumna z tego, że pracujemy w sieciach: jesteśmy członkiem założycielem Federacji Funduszy Lokalnych w Polsce, Ośrodków Działaj Lokalnie (Program Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolności zarządzany przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce), funduszy stypendialnych (Program „Równe szanse” Fundacji Stefana Batorego), Funduszy Lokalnych V4 (program ARF). 
Jestem bardzo dumna z tego, że w 2005 roku otrzymałam tytuł Ambasadora the Transatlantic Community Foundation Network.
 
Co Ci się podoba w działalności innych Funduszy Lokalnych? Czego im zazdrościsz?
 
Zazdroszczę Nidzickiemu Funduszowi Lokalnemu tego, że ma Krzysztofa i Barbarę Margoli oraz tego, że jest najbardziej innowacyjny. Potrafi bardzo szybko reagować na zmiany i umiejętnie adoptuje do swojej działalności wszystkie innowacje i  nowinki. Zazdroszczę im sprawnie przeprowadzonych, zakończonych sukcesem kampanii crowdfundingowych  na Piknik Naukowy w Kamionce. Zazdroszczę im wyników w pozyskiwaniu małych kwot od dużej liczby osób (odpisy końcówek wynagrodzeń, karty rabatowe).
 
Zazdroszczę Funduszowi Lokalnemu Masywu Śnieżnika, że ma Dorotę i Rodzinę Komornickich oraz sukcesów w przeprowadzaniu wielkich akcji. W programie „Prosto do Europy” przebadano kręgosłupy 5 tys. dzieci, przeprowadzono niezbędne operacje, utworzono i wyposażono 10 gabinetów rehabilitacyjnych. 
Ogromnym sukcesem FLMŚ była wielka akcja zaangażowania do różnorodnych działań promocyjnych, edukacyjnych, gospodarczych i aktywizujących z okazji 200 rocznicy urodzin królewny Marianny Orańskiej wielu instytucji, organizacji i mieszkańców całego Dolnego Śląska.  
 
Zazdroszczę Sokólskiemu Funduszowi Lokalnemu darczyńcy z Ameryki i kompleksowości działań na rzecz dzieci (stypendia, wolontariat, świetlica środowiskowa, wyjazdy wakacyjne).
 
Zazdroszczę Fundacji Zdrowe Miasto z Banskiej Bystrzycy (Słowacja) odwagi inwestowania kapitału żelaznego w nieruchomości.
 
Zazdroszczę amerykańskim fundacjom lokalnym i Fundacji z Usti nad Labem (Czechy) pozyskania darowizn w drodze zapisów testamentowych. W ciągu 15 lat działalności FLZB nie otrzymał spadku i nie mamy ustanowionego żadnego zapisu. 
 
Zazdroszczę wszystkim Funduszom Lokalnym darowizn większych niż $1000.
 
Czy uważasz siebie za lidera? Z kim współpracujesz?
 
Nie uważam siebie za typowego lidera. Gdybym miała predyspozycje i gdybym chciała być liderem wybrałabym karierę polityka lub pracę w biznesie. W polityce i biznesie wielu ludzi pracuje na sukces lidera. W organizacji pozarządowej, a zwłaszcza w Funduszu Lokalnym nie jest ważna jedna osoba, jeden lider. Nie jest ważny jego sukces. Najważniejsza jest organizacja i jej cel. Bardzo ważne jest to, żeby wszystkie osoby zaangażowane w działalność organizacji pracowały na sukces organizacji, na rzecz lepszego wypełniania misji, której się podjęły, na rzecz lepszego zaspokajania potrzeb społeczności lokalnej, którą się opiekują. 
Ja jestem prezesem zarządu Fundacji, reprezentuję Fundację na zewnątrz. Z tego tytułu jestem postrzegana jako lider organizacji. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że: 
w Fundacji najważniejsza jest zapisana w statucie wola fundatorów i życzenia darczyńców
Zarząd Naszej Fundacji jest pięcioosobowy i najważniejsze decyzje podejmowane są zespołowo w drodze uchwał 
Zarząd Fundacji podporządkowany jest Radzie Fundacji, która ustala zasady funkcjonowania, określa ramy, wyznacza strategie i rozlicza zarząd z prowadzonej działalności
Zarząd i Rada Fundacji pracują jako wolontariusze bez wynagrodzenia. Nie można wymagać pełnego, „bez reszty” zaangażowania od osób, którym się nie płaci i którzy w pierwszej kolejności muszą zarobić na swoje utrzymanie
Fundacja zatrudnia do pracy ludzi, którym płaci i których wspiera 
Fundacja Lokalna to organizacja, której nie jest potrzebny jeden mocny lider. Fundacja to praca zespołowa na rzecz najlepszego wypełniania misji. Fundacja sama, jako organizacja powinna być liderem.

Czy uważasz, że Twoja praca jest doceniana?
 
Słyszę wiele słów uznania od bardzo różnych osób. Za swoją działalność zostałam odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej  (za wkład w rozwój funduszy stypendialnych) oraz krzyżem oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (za wkład w rozwój społeczeństwa obywatelskiego i rozwój organizacji pozarządowych). Organizacje, którymi kieruję otrzymały wiele nagród (w tym finansowe) i wyróżnień. Mam wrażenie jednak, że moja praca jest szanowana i doceniana znacznie bardziej poza środowiskiem lokalnym. 
 
Co jest najważniejsze w zarządzaniu Funduszem Lokalnym? Jaką najważniejszą rolę powinien odgrywać Fundusz Lokalny? Czym Fundusz Lokalny powinien się wyróżniać spośród innych organizacji?
 
W zarządzaniu Funduszem Lokalnym najważniejsze jest zachowanie zdrowego rozsądku, godności i utrzymanie równowagi między darczyńcami i obdarowanymi, między fundraisingiem, a rozdawnictwem, między kosztami statutowymi i operacyjnymi. Chodzi o to, by darczyńca był zadowolony, że przekazuje darowiznę, a obdarowany wdzięczny, że ją może otrzymać. I chodzi przy tym również o to, by zarówno darczyńca i obdarowany byli zadowoleni ze sposobu, w jakim zostali przez Fundusz Lokalny obsłużeni. Uważam, że Fundusz Lokalny powinien być przede wszystkim partnerem - sprawną, pomocną organizacją potrafiącą pogodzić filantropijne plany i zamierzenia darczyńców z potrzebami aktywnych mieszkańców i organizacji, którzy nie czekają, aż ktoś załatwi za nich wszystkie problemy, ale aktywnie włączają się do działań.  
 
Uważam, że Fundacja Lokalna jako ważna organizacja w środowisku lokalnym, powinna  być liderem. Powinna wyróżniać się spośród innych organizacji przede wszystkim:
gromadzeniem zasobów na zaspokajanie przyszłych potrzeb (gromadzenie kapitału żelaznego, wzmacnianiem kapitału społecznego)
otwartością na współpracę (nie tylko finansową) z bardzo różnymi partnerami, z różnych sektorów
podejmowaniem planowanych działań, poprzedzonych badaniem problemów społeczności lokalnej
inicjowaniem i zachęcaniem do działań partnerskich
budowaniem mostów pomiędzy tymi co mają i chcą się podzielić nadwyżką, a tymi co potrzebują wsparcia
propagowaniem postaw i działań filantropijnych, nauczaniem filantropii 
katalizowaniem dobrych przemian, zwłaszcza we współpracy z małymi lokalnymi organizacjami pozarządowymi
stosowaniem innowacyjnych rozwiązań
przekonywaniem różnych partnerów do działań mających ten sam lub podobny cel
gotowością do szybkiego reagowania i poszukiwania rozwiązań pojawiających się problemów
stabilnością i profesjonalizmem działań 
 
Jakie najważniejsze wyzwania stoją przed Twoim Funduszem i przed Funduszami Lokalnymi w Polsce? 
 
Stałe powiększanie i dobre zarządzanie kapitałem żelaznym
Pozyskiwanie dużych darowizn z lokalnych źródeł (lepsza współpraca z darczyńcami, a przede wszystkim z bogatymi rodzinami, lepsza oferta współpracy dla lokalnych firm, pozyskanie zapisów i spadków)
Krzewienie postaw filantropijnych, budowanie kultury dobroczynności lokalnej, przyuczanie bardziej zasobnych obywateli do „radości dawania”  
 
Jak oceniasz wkład swojego Funduszu Lokalnego w proces transformacji ustrojowej? Jak wyglądało by Twoje życie, gdyby nie dokonała się transformacja ustrojowa w 1989 roku?
 
Fundacja Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej swoim przykładem udowadnia, że sytuacja w Polsce, w Biłgoraju normalnieje. Stajemy się podobni w swoich zachowaniach i działaniach do ludzi zachodu. Możemy planować nasze działania w długiej perspektywie czasowej. Mamy kapitał żelazny, którego nikt nam na koniec roku nie zabiera i nie każe wydatkować. Jesteśmy organizacją pozarządową i zatrudniamy na pełnym etacie 2 osoby. Wspieramy aktywność  obywateli i proces tworzenia organizacji pozarządowych (liczba organizacji lokalnych uległa podwojeniu, wzrosła aktywność organizacji, wielokrotnie wzrosły przychody organizacji, organizacje dają zatrudnienie). FLZB wsparła kwotą 1,8 mln PLN 569 ważnych dla społeczności lokalnej projektów realizowanych przez małe organizacje pozarządowe i grupy aktywnych obywateli. Wypłaciliśmy 863 stypendia na kwotę, ponad 1,2 mln PLN. Dzisiaj nasi stypendyści pracują, zarabiają pieniądze i wspierają (również finansowo) nasze działania. Zmieniła się mapa pól aktywności organizacji. Przed transformacją dominowały organizacje sportowe teraz są najrozmaitsze: kulturalne, ekologiczne, edukacyjne, wspierające zdrowie, turystykę, rekreację i wypoczynek. Nasza Fundacja zachęca ludzi do przekazywania 1% podatków. Tysiące ludzi (za 2014 rok 43% uprawnionych w powiecie biłgorajskim) korzysta z tej możliwości, począwszy od 2004 roku. Organizacje pozarządowe mają swoją ustawę o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, która nakłada na jednostki samorządu terytorialnego obowiązek współpracy z organizacjami pozarządowymi. Fundacja nasza korzysta z tej szansy. Otrzymujemy dofinansowanie na zasadach regrantingu – jesteśmy organizacją pozarządową i rozdzielamy publiczne pieniądze. Przed 1989 rokiem było to nie do pomyślenia. 4 czerwca 2014 roku Nasza Fundacja zorganizowała konferencję i zaprezentowała w Przestrzeni SOWA wystawę z okazji 25 rocznicy odzyskania wolności.
Fundacja Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej jest owocem przemian i kontynuatorką działań Solidarnościowych, Otwartych, Wolnych i Aktywizujących.  Skrót SOWA symbolizuje wartości, które są dla naszej Fundacji najważniejsze.
 
Z wykształcenia jestem inżynierem włókiennikiem. Przed transformacją pracowałam w Zakładach Dziewiarskich MEWA, dość szybko awansując, więc gdyby nie transformacja to może pracowałabym jeszcze w MEWIE (bardzo mało prawdopodobne, bo nie podobała mi się działalność partyjna i związkowa) lub w Zjednoczeniu Przemysłu Dziewiarskiego (dzisiaj oczywiście nie istnieje) albo w Ministerstwie Przemysłu Lekkiego (teraz przemysł lekki nie jest ważny, mamy jedno Ministerstwo Gospodarki). A może już od kilku lat byłabym na emeryturze nie robiąc nic, krytykując system i rozmyślając cały rok o dofinansowanych dla emerytów wczasach w Bułgarii.    
 
Jakie dobre rady masz dla nowych Funduszy Lokalnych?
 
Fundusz Lokalny to powinno być dobrze zaplanowane, poprzedzone badaniami działanie zespołowe. Warto korzystać z doświadczeń innych, a wszystkie Fundusze Lokalne na całym świecie, które miałam okazję poznać, są bardzo otwarte i chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami. Pracujący w nich ludzie są zaangażowani i mogą być bardzo pomocni. My mieliśmy szczęście. Mogliśmy korzystać ze wsparcia Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce. Ale mieliśmy też trudniej, bo nie było dobrych polskich fundacji lokalnych.  Teraz już są. 
Sądzę, że w Polsce Fundusze Lokalne mogą być tworzone od podstaw z inicjatywy władz lokalnych, ambitnych burmistrzów, prezydentów miast, biznesu lub działaczy trzeciego sektora czy też pojedynczych zapaleńców, którzy potrafią porywać innych do działania lub z przekształcenia lub wydzielenia z innej organizacji pozarządowej (Fundacja Fundusz Lokalny w Leżajsku został wykreowany przez Leżajskie Stowarzyszenie Rozwoju, Fundusz Lokalny SMK jest kontynuatorem działalności Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej). Obie drogi są dobre., obie mają swoje wady i zalety.  O tym, którą drogę wybrać zdecyduje konkretna sytuacja. Bardzo ważne jest jednak to, by do prac nad opracowaniem koncepcji utworzenia nowego Funduszu Lokalnego zaangażować lokalnych przedstawicieli wszystkich sektorów: biznesu, administracji i organizacji pozarządowych. Ci ludzie wniosą swoje myślenie, swoje odrębne motywacje do działania. Nowy Fundusz Lokalny musi znaleźć dla siebie miejsce do działania, gdzieś pomiędzy wszystkimi istniejącymi podmiotami życia społeczno-gospodarczego. Miejsce, które nie stanowi konkurencji, jest dobre do współpracy, współdziałania i partnerstwa na rzecz poprawy jakości życia mieszkańców. 
 
 
 
 
 
 
 
Irena Gadaj – inżynier włókiennik; od 1994 roku zarządza Biłgorajską Agencją Rozwoju Regionalnego SA (informacje, doradztwo, szkolenia, dotacje, pożyczki, poręczenia dla początkujących w biznesie) oraz od 2001 roku Fundacją Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej (konkursy grantowe i stypendialne, obsługa funduszy wieczystych, budowanie kapitału żelaznego). Jest członkiem zarządu Federacji Funduszy Lokalnych w Polsce. Posiada wieloletnie, praktyczne doświadczenia związane z inicjowaniem partnerskich działań na rzecz rozwoju lokalnego. W latach 2005-2008 pracowała na Ukrainie, jako ekspert  ds. tworzenia agencji rozwoju lokalnego). Trener, ekspert i doradca z zakresu zarządzania organizacją, ekonomii społecznej, instrumentów finansowych, współpracy organizacji pozarządowych z jednostkami samorządu terytorialnego. Była koordynatorem utworzenia i obecnie zasiada w Radzie Nadzorczej Biłgorajskiego Przedsiębiorstwa Społecznego Sp. z o.o. w Biłgoraju. Reprezentuje lubelskie Fundusze Pożyczkowe w Radzie Koordynacyjnej Krajowego Systemu Usług (PARP) oraz polskie Fundusze Lokalne w TCFN -Transatlantyckiej Sieci Fundacji Lokalnych i w zespole ds. rozwiązań finansowych i prawnych w zakresie działalności obywatelskiej (Kancelaria Prezydenta RP). 
 

« powrót

Organizacje wspierające i członkowskie

Federacja Funduszy Lokalnych w Polsce
nr konta: BGŻ 14 2030 0045 1110 0000 0220 9610

ul. T. Kościuszki 65
23-400 Biłgoraj

tel. 84 686 48 77
kom. 505 551 217

e-mail: ffl@ffl.org.pl